poniedziałek, 3 września 2012

11.

Jeszcze wcale nie tak dawno, każdy mój dzień był taki sam. Jedyne co pozwalało mi je odróżnić to daty... Jednak teraz pozmieniało się, zaczęłam realizować plany, spełniać marzenia.. Ale czuję się jak samotna owca w stadzie wilków, czuję się rozszarpywana na strzępy, a przy tym dusząca się w oparach własnych myśli.. Zgubiłam się stąpając po prostej ścieżce, a wydaje się to niemożliwe.. Czuję się jak okrągły puzzel, nie pasujący do żadnej części  układanki .. Wciąż obawiam się własnego sukcesu, ale jednocześnie tak bardzo go pragnę.. Wiem że czyni mnie to wariatką, bo jak można bać się własnego sukcesu, ale jestem silna i poradzę sobie z tym mianem ..
Wiem czego chce, znam swoje pragnienia, ale dlaczego się ich obawiam?
Codziennie otwierając rano oczy pytam się siebie czy tak ma być? Może to kwestia czasu. Może gdy pozbieram wszystkie myśli i powkładam do odpowiednich szuflad skrzypiących w mojej głowie, to to się zmieni?
Może będę na tyle silna by powiedzieć samej sobie: Marika nie dało zrobić się tego lepiej.
W ogóle czy wy też tak macie? Wydaje wam się że zaczyna się układać, staracie się by było wszystko tak jak ma być, uczyliście się na błędach więc wiecie by ich już nie popełniać, a przynajmniej nie w takich ilościach i nagle gdy uśmiech nie schodzi wam z twarzy a szczęście z duszy, staje się coś co nie jest zupełnie od was zależne i właśnie to psuje wasz cały światopogląd... LUDZIE, to chyba największy problem XXI wieku. Oczywiście nie wszyscy, ale większość. Znalazłam na tym ogromnym świecie małą, garstkę wartościowych osób. Mimo że wciąż się z nim kłócę, naprawdę prawie cały czas są takie chwile za które dałabym sobie uciąć rękę tylko po to by jeszcze raz je przeżyć.. Jest to mój tata. Wiem że nie jestem najlepszą córką, wiem również o tym że on nie czuje się najlepszym ojcem, ale są chwile w których słyszalne są tylko nasze myśli i nic więcej się nie liczy. Nie jestem córeczką tatusia, mam młodszą siostrę więc to jest raczej jej miano. Jednak każdą chwile których jest tak mało, uważam za jedne z najpiękniejszych chwil w moim życiu. Szkoda że nie chce mnie wspierać w realizacji moich marzeń, brakuje mi jego naprawdę.. Czuję się samotna, mimo że otacza mnie parę najwspanialszych osób na świecie, czuję się samotna ..
Nie wiem czy wiecie, ale jest to najokropniejsze uczucie na świecie.. Gorsze od każdego rodzaju bólu, cierpienia.. Samotność.

Ps. Niestety nie mam pojęcia jak odblokować komentarze, przepraszam was bardzo :( ale jeżeli ktoś chciałby do mnie napisać tutaj jest mój @ : danno@vp.pl
Usuwam forspringa przynajmniej planuje więc tak już kończąc : http://www.formspring.me/kupmitrumnee

Ps2. Póki co nie zdobyłam więcej zdjęć z Włoch, ale mam ostatnią sesje z Hanią (: 













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz