środa, 13 czerwca 2012

7.


wszystko zaczyna nabierać pozytywnego tępa. ale z czasem okazuje się, że najgorsi wrogowie stają się najlepszymi przyjaciółmi, a najlepsi przyjaciela najgorszymi wrogami, wpadamy w pętlę nieuniknionego czasu, który rozszarpuje nas w każdej nadchodzącej sekundzie. 
dokańczam różę. poprawiam kontury, trochę cieni, hm zobaczymy co z tego wyjdzie.
.. zadziwiają mnie ludzie, a niedawno myślałam że wiem o nich wszystko, śmieszne. bo przekonali mnie że tak naprawdę wiem niewiele. a może jestem po prostu niezwyczajnie nienormalna ? pocieszam się tylko tym, że tylko idioci są coś warci.
a tak w ogóle to skończyłam koszule, jednak ta choroba na coś się przydała ( ;