czwartek, 4 października 2012

13

Wychodzisz w domu, upychając do zardzewiałej skrzynki przytłaczające Cię myśli... Wydajesz się szczęśliwa gdy nie dźwigasz ich w ramionach, chwila bez nich czyni Cię innym człowiekiem.. uśmiechasz się często mówiąc, że wszystko w porządku, ale gdy nikt nie patrzy jest całkiem inaczej, nie jesteś już wcale tym samym wesołym człowiekiem jak każdemu się wydaje. Nie mówisz już wiele, uśmiech gaśnie i pytasz się samej siebie czym jest szczęście?
Jak wygląda szczęście ? Chodzi za nami i dotrzymuje rytmu krokom? Posypuje ścieżkę magicznym pyłem powodzeń? Jak wygląda szczęścia, czy ktoś z was mi odpowie ?
Powrót do domu, to długa droga. Pośród ponurych domów i przebrzydłych drzew, masz wrażenie że  każdy krok zbliża Cię do chwili w której po raz kolejny poczujesz się niepasującym puzzlem w układance. Nie znalazłam jeszcze odpowiedniego miejsca takiego w którym czułaby, się sobą. Sobą z głową, dwiema nogami, oczami i ustami. Oglądasz się często za siebie a w okół otacza Cię mrok przed, którym próbujesz uciec  przyśpieszając tępo... jednak to Ty gaśniesz ...